Aktualności Lifestyle Media

Regifting – sposób na niechciane prezenty

newsletter-680x680

regifting

   Ile razy zdarzyło nam się znaleźć pod choinką coś niechcianego? Otwieramy wtedy paczkę… i staramy się nie skrzywić miny, bo obdarowujący patrzy. To, co robimy później z takim prezentem, jest niemal tematem tabu. Niepotrzebnie! Tak zwany „regifting”, może być sposobem na tchnięcie w podarunek nowego życia.

Sam termin „regiftingu” ukuli scenarzyści serialu „Kroniki Seinfelda” w latach 90-tych ubiegłego wieku. Pod tą zgrabną nazwą kryje się taktyka darowania innym osobom prezentów, które nie trafiły w nasze gusta. A tych z pewnością nie brakuje przy okazji Świąt Bożego Narodzenia! J Jak jednak pokazuje stara praktyka (i scena z wymienionego serialu) można przy okazji palnąć niezłą gafę! Dlatego warto stosując „regifting” pamiętać o kilku prostych zasadach.

  • Nie popełniaj pierwotnego błędu! Skoro prezent okazał się nietrafiony, nie ma sensu przekazywać sztafety blamażu dalej. Pomyśl, kto będzie z niego naprawdę zadowolony!
  • Zatrzyj ślady zbrodni. Czy obdarowana osoba będzie zadowolona, widząc na swoim prezencie Twoje imię? Raczej wątpliwe. 😉 Przed podarowaniem lepiej zmienić jego opakowanie.
  • Bywają prezenty nietykalne. „Sierp tatowy”, modlitewnik prababci, a może po prostu nietrafiony prezent od bardzo bliskiej Ci osoby. Niektórych prezentów się nie pozbywamy.
  • Trzymaj się z dala od źródła. Staraj się unikać „regiftingu” w tej samej grupie osób, z której pochodzi prezent. Zmniejsza to ryzyko kłopotliwej sytuacji.
  • Uważaj na Déjà vu! Brzmi trochę jak cytat z filmu „Matrix”, ale to ważne. Jeśli nietrafiony prezent wydaje Ci się znajomy, możliwe że przeszedł już przez kilka rąk. Jest wtedy ryzykowny.
  • Lepiej wcześniej niż później. Ubrania, sprzęty AGD, a nawet książki podlegają pewnym modom. Wręczenie komuś przestarzałego prezentu może zdradzić jego pochodzenie.
  • Nie wydawaj wszystkich prezentów na raz! Pamiętasz złotą zasadę z filmów o napadach na banki? Wpadając w szał „regiftingu” zwracasz na siebie niepotrzebnie uwagę.
  • Uczciwość przede wszystkim. Jeśli mimo powyższych zaleceń zdarzy Ci się wpadka. Nie ma co się wykręcać. Przeproś grzecznie i opowiedz historię niechcianego prezentu.

Jeśli mimo tych zasad „regifting” stresuje Cię zanadto, pamiętaj o jednym – absolutnie nie jesteś ewenementem. Liczba niechcianych prezentów rośnie co roku lawinowo, wraz z zataczającym coraz większe kręgi szaleństwem zakupów świątecznych. W Internecie można już nawet znaleźć serwisy zajmujące się profesjonalnym „upłynnianiem” podarków, które nie trafiły w gusta klientów.

Aby ograniczać ten szokujący proceder możemy zrobić tylko jedno – zrobić sobie krótką przerwę w codziennym biegu i dobrze przemyśleć świąteczne zakupy. Bo właśnie jak najmniej „regiftingu” Twoich prezentów życzymy Ci z końcem roku! 🙂

newsletter-680x680

WordPorn

wp1 wp2 wp3