Historia Książki Kultura

Arkady Fiedler – niestrudzony podróżnik

CWR-blog(16.03)
newsletter-680x680

   Podróże kształcą, mówi stare porzekadło, bywa też, że nawet uzależniają. O tym, że podróżowanie wciąga, świadczy najlepiej życie najsłynniejszego bodaj polskiego obieżyświata, a przy tym i płodnego pisarza – Arkadego Fiedlera

   Przyszedł na świat 28 listopada 1894 roku w miejscu mało egzotycznym – Poznaniu. Jego ojciec, znany wówczas i ceniony wielkopolski poligraf, Antoni Fiedler, był osobnikiem bardzo ciekawym świata i tę właśnie ciekawość starał się swojemu synowi zaszczepić. „Uczył mnie kochać rzeczy takie, obok których inni ludzie przechodzili obojętnie” – wspominał potem Arkady Fiedler. Dla niego nawet zwykła podmiejska wycieczka z ojcem mogła przybrać postać przygody…

   Na razie jednak owe przygody musiały ustąpić miejsca edukacji. Po ukończeniu szkoły średniej w Poznaniu, Arkady Fiedler pojechał do Krakowa, by studiować nauki przyrodnicze i filozofię. Jego naukę przerwał wybuch I Wojny Światowej. Jako Wielkopolanin, został zwerbowany do armii niemieckiej, z którą zresztą musiał potem walczyć podczas Powstania Wielkopolskiego e(1918 – 1919). Czas wojny to także debiut literacki Arkadego Fiedlera, bowiem w 1917 roku na łamach poznańskiego czasopisma „Zdrój” pojawiły się jego pierwsze wiersze.

   Poezja i bagnet nie okazały się powołaniem naszego bohatera. Po wojnie dokończył edukację w murach Akademii Sztuk Graficznych w Lipsku. Ponieważ po ojcu odziedziczył zakład poligraficzny, mógł wydać samodzielnie swoją pierwszą samodzielną książkę – „Przez wiry i porohy Dniestru” (1926) – relację ze spływu w dół tytułowej rzeki. Wtedy okazało się, że Fiedler nie tylko dobrze czuje się w drodze, ale też potrafi świetnie pisać. Autor chwycił przysłowiowego bakcyla. Na swoją następną wycieczkę pojechał jednak zdecydowanie dalej…

   Z podróży do południowej Brazylii w 1928 roku przywiózł nie tylko okazy botaniczne i zoologiczne, ale także liczne doświadczenia, które opisał w dwóch książkach: „Bichos, moi brazylijscy przyjaciele” (1931) oraz „Wśród Indian Koroadów” (1932), W 1933 rewizytował Brazylię, tym razem jej amazońską część. Książka relacjonująca ową podróż – „Ryby śpiewają w Ukajali” (1935) przyniosła mu status niemalże celebryty w Polsce dotkniętej Wielkim Kryzysem. Swoją popularność potwierdził jeszcze kolejnym bestsellerem – „Kanada pachnąca żywicą” (również 1935).

   Wybuch II Wojny Światowej zastał go daleko od rodzinnego Poznania. Z Tahiti udało mu się przedostać do Francji, a potem do Wielkiej Brytanii. Tam poznał polskich lotników walczących w zażartej „Bitwie o Anglię”, pływał też na statkach handlowych. Okres wojny zaowocował książkami Fiedlera: „Dywizjon 303” (1940) oraz „Dziękuję ci, kapitanie” (1944). Obydwie cieszyły się dużą popularnością zarówno w polskich środowiskach emigracyjnych, jak i nad Wisłą, dzięki podziemnym przedrukom. Dzisiaj mają już zresztą status klasycznych.

   Po wojnie Fiedler wrócił do Poznania. Choć z pewnością był to powrót trudny, autorowi i tak udało się przejść okres największego terroru władzy ludowej suchą stopą. Komuniści nie za bardzo mogli sobie zresztą pozwolić na represjonowanie popularnego Wielkopolanina.

   Następne czterdziestolecie po wojnie Arkady Fiedler spędził na kolejnych podróżach, bliskich i dalekich – zwiedził ZSRR, Indochiny, zachodnią Afrykę, Madagaskar oraz wiele innych miejsc. Napisał w sumie trzydzieści dwie książki, w tym także, oprócz wypełnionych plastycznymi opisami przyrody relacji, powieści przygodowe dla młodzieży. W połowie lat siedemdziesiątych, zachęcony przez fanów swojej twórczości, założył Muzeum – Pracownię Literacką Arkadego Fiedlera w Puszczykowie pod Poznaniem. Wystawił tam wiele eksponatów ze swoich wypraw – maski dzikich ludów, ich narzędzia, broń, nie zabrakło również sztuki ozdobnej oraz religijnej. Muzeum funkcjonuje do dziś, dzięki staraniom synów sławnego obieżyświata.

   Arkady Fiedler zmarł 7 marca 1985 roku, pozostawiając po sobie sporą spuściznę literacką oraz wielu wiernych fanów, w których rozpalił zamiłowanie do odległych wypraw. Traf chciał, że lata osiemdziesiąte XX wieku to w popkulturze również dekada powrotu filmów przygodowych. Obrazy takie jak „Poszukiwacze zaginionej Arki” czy „Kopalnie Króla Salomona” przyczyniły się do wznowienia zainteresowania literaturą podróżniczą, dzięki czemu książki Arkadego Fiedlera do dzisiaj świetnie schodzą z półek sklepowych i bibliotecznych.

newsletter-680x680

WordPorn

wp1 wp2 wp3