Historia Książki Kultura

Bujając w obłokach – życie Antoine’a de Saint-Exupéry

CWR-blog(09.03)
newsletter-680x680

   Choć jego największą pasją było latanie, to w literaturze pozostawił po sobie najtrwalszy ślad. Jego „Mały książę” czy „Nocny lot” to niezapomniane pomniki wystawione ludzkim marzeniom i aspiracjom. Ich autor bujał w obłokach, nie tylko w sensie dosłownym.

   Przez całe życie zmagał się z losem. Można wręcz powiedzieć, że był pechowcem. Urodził się w Lyonie 29 czerwca 1900 roku, jako trzecie dziecko rodziny o szlacheckim rodowodzie. Gdy nasz bohater miał zaledwie cztery lata, jego ojciec, bogaty pracownik biura ubezpieczeniowego, zmarł nagle na udar mózgu, pozostawiając rodzinę bez opieki i środków utrzymania.

   Na tym nieszczęścia Antoine’a się nie skończyły. Przedwcześnie, bo w wieku piętnastu lat, zmarł również jego brat François. Autor był obecny przy bracie, gdy ten wydawał ostatnie tchnienie. Widok ten wywarł nim ogromne wrażenie, pisał później o ostatnich chwilach chłopaka: „Na chwilę pozostał nieruchomy. Nie płakał. Spadł delikatnie, jak spada ścięte młode drzewo”.

  Wraz ze śmiercią brata, Antoine został jedynym mężczyzną w rodzinie. Musiał się zaopiekować matką i trzema siostrami. Choć starał się jak mógł, nie było mu lekko. Długo szukał pomysłu na siebie. Dwukrotnie zdawał na Francuską Akademię Morską, za każdym razem bezskutecznie. Następnie próbował swoich sił w paryskiej Akademii Sztuk Pięknych, lecz i tam nie zagrzał długo miejsca. Zniechęcony monotonną edukacją, podjął służbę wojskową w 2. Pułku Lekkiej Kawalerii, skoszarowanym w okolicach Strasburga.

  To tutaj odnalazł wreszcie swoje powołanie – zapoznał się bowiem ze stosunkowo nowym wynalazkiem, jakim były samoloty bojowe. Powiew wiatru, unoszenie się w przestworzach, zupełna wolność, a także przebywanie sam na sam z ogromnym żywiołem podziałały na przyszłego pisarza elektryzująco. Szybko został pilotem wojskowym w Maroku i we Francji. Niestety, wrodzony pech dał o sobie znać – naszego bohatera spotkały wtedy bowiem pierwsze wypadki lotnicze. Również jego serce spotkała kraksa, zakochał się bowiem w przyszłej powieściopisarce – Louise Lévêque de Vilmorin, jednak pomimo zaręczyn, związek nie przetrwał próby czasu.

  Koniec lat dwudziestych to dla Antoine’a de Saint-Exupéry kolejny okres pielgrzymki po świecie. Latał w samolotach cywilnych po Francji, Północnej Afryce, zdobył nawet argentyńskie przestworza. To w Ameryce Południowej poznał też swoją żonę, piękną Consuelo Suncín de Sandoval, kobietę utalentowaną i niezależną, która przysporzyła mu nie mniejszych emocji, niż latanie pośród burzowych chmur. Obydwoje nie dochowali sobie wierności w tym związku.

  Równolegle Saint-Exupéry coraz częściej myślał o spisaniu swoich doświadczeń. Polubił bujanie w obłokach, dlaczego więc nie miał dać podobnych szans swojej wyobraźni? Jego pierwsze krótkie historie: „Lotnik” i „Poczta na południe” przeszły bez większego echa. Dopiero powieść „Nocny lot” z 1931 roku okazała się przełomem. Saint-Exupéry opowiedział w niej o własnych przeżyciach jako pilota i dyrektora poczty lotniczej w Argentynie.

  Pomimo sukcesu wydawniczego Antoine nie przestawał latać. Wręcz przeciwnie, postanowił nawet spróbować swoich sił na morderczej trasie Paryż-Sajgon. To tutaj pech znowu uderzył. Samolot wraz z nim i jego mechanikiem-nawigatorem, rozbił się w grudniu 1935 roku na marokańskiej pustyni. Obydwaj nieszczęśnicy błądzili przez kilka dni pośród wydm, zawieszeni między życiem a śmiercią. Ratunek przyszedł dosłownie w ostatniej chwili, w postaci samotnego beduina, przemierzającego pustynię.

  Po powrocie do zdrowia, Saint-Exupéry znów zasiadł za sterami aeroplanu, lecz niebo na horyzoncie zasnuwały coraz ciemniejsze chmury. Wybuchła II Wojna Światowa i klęska Francji w wojnie z Niemcami rzuciła pisarza najpierw w stronę Portugalii, potem Stanów Zjednoczonych i Kanady. Tam nawiązał kontakt z Wolną Francją Charlesa de Gaulle, który nawoływał do walki z niemiecką okupacją kraju nad Loarą. Był to najprawdopodobniej najgorszy okres w życiu naszego bohatera. Przygnieciony emigracją, a także problemami ze zdrowiem, pogrążał się w depresji. Wtedy właśnie w 1943 roku, uległ namowom żony jednego ze swoich wydawców i przystąpił do pisania baśni dla dzieci, aby oderwać swój umysł od czarnych myśli. „Mały Książę”, który powstał w tym okresie, był bez wątpienia jego najlepszą książką.

  Zogniskowały się w niej wszystkie jego dotychczasowe doświadczenia. Tytułowy Mały Książę, niewinny chłopiec, który wyrusza w świat dorosłych, to tak naprawdę przedwcześnie zmarły brat autora – François. Występujący w powieści pilot przemierzający niebo nad pustynią to sam Antoine de Saint-Exupéry, pamiętający jeszcze wypadek z 1935 roku. Wreszcie spotkana przez małego bohatera emocjonalna Róża to bez wątpienia piękna żona autora, Consuelo. Książka, która miała być jedynie konkurencją dla popularnej wówczas serii dla dzieci „Mary Poppins”, okazała się czymś więcej. Stała się dla wielu ludzi metaforą dojrzewania i utraty niewinności, nieuniknionej w kontakcie z zakłamanym i sformalizowanym światem dorosłych.

  I tym sukcesem autor nie cieszył się długo. Siły powietrzne Wolnej Francji pilnie potrzebowały doświadczonych pilotów i kiedy zgłosił się do nich ponad czterdziestoletni sławny pisarz, jego dowódcy nie mogli wybrzydzać. 31 lipca 1944 roku samolot Antoine’a de Saint-Exupéry wystartował z korsykańskiego lotniska w celu wykonania zdjęć wojsk niemieckich stacjonujących w okolicach Lyonu. Z misji tej autor „Małego Księcia” już nie powrócił.

newsletter-680x680

WordPorn

wp1 wp2 wp3