Historia Książki Recenzje

Kłopot z kobietami – Jacky Fleming

newsletter-680x680

CWR-blog(15.03)

   Jak przedstawić historię długą i smutną w taki sposób, żeby nie chciało płakać? Jacky Fleming, autorka i rysowniczka, znalazła na to sposób. Jej opowieść rysunkowa to nie tylko lekcja historii. To także manifest feminizmu w zabawnym wydaniu.

   Czy wiecie, że Karol Darwin, twórca teorii ewolucji, uważał że kobiety są stworzeniami ewolucyjnie ustępującymi mężczyźnie? Albo że Jan Jakub Rousseau, sławny francuski filozof, postulował tłamszenie kobiet od najwcześniejszych lat, aby były bardziej uległe?

   Włos się jeży na głowie, prawda? Nie są to niestety jedyne przypadki, kiedy mężczyźni, powszechnie uważani za wybitnych, wmawiali kobietom ich niższość. Aleksander Puszkin, Arthur Schopenhauer, Zygmunt Freud – takich piewców męskiej wyższości było zresztą w historii więcej. Przez lata zamykano przed kobietami mury uczelni, odmawiano im artystycznego talentu i zakazywano udziału w zawodach sportowych.

   Oczywiście nie oznaczało to wcale, że nie mogły się w żadnej działalności realizować. Przecież zajmowanie się domem, malowanie kwiatów oraz szydełkowanie stanowi bardzo ciekawą alternatywę dla medali i naukowych tytułów!

   „Kłopot z kobietami” (wyd. Znak Horyzont, 2017) Jacky Fleming byłby zaledwie zapisem krzywd wyrządzonych kobietom, gdyby nie poczucie humoru autorki. Poprzez swoje rysunki w ironiczny sposób udowadnia, jak niski poziom prezentowali głoszący szowinistyczne tezy panowie. Ten sam humor pozwala jej dyskretnie przemycać pierwsze sygnały buntu, jaki szykowały kobiety od wielu lat.

   Książeczka Fleming zawiera również program pozytywny. Przypomina postacie wybitnych kobiet, które zaprzeczyły forsowanym wytrwale stwierdzeniom na temat swoich ułomności. Bo jak inaczej owi prześmiewcy wytłumaczą fakt, że Maria Skłodowska-Curie została dwukrotną laureatką Nagrody Nobla z dziedziny chemii i fizyki? Albo, jak wyjaśnią osiągnięcia Emmy Noether w dziedzinie algebry abstrakcyjnej?

   Może to zabrzmieć dziwnie, ale czytając „Kłopot z kobietami” na przemian miałem ochotę śmiać się i płakać. Z jednej strony bowiem dobrze wiedzieć, że pewne absurdalne stwierdzenia są już nieaktualne. Z drugiej jednak wielokrotnie włączając telewizję przekonuję się, że męski szowinizm ma się dobrze (nawet w Parlamencie Europejskim;)). Niestety w sprawie równouprawnienia kobiet wciąż mamy dużo do zrobienia.

newsletter-680x680

WordPorn

wp1 wp2 wp3