Historia Książki Kultura

Ryszard Kapuściński – cesarz polskiego reportażu

CWR-blog(03.02)
newsletter-680x680

   W dziedzinie reportażu wyznaczył standardy, które do dzisiaj trudno prześcignąć. Swą wnikliwością spojrzenia na świat, a także humorem i świetnym piórem Ryszard Kapuściński stworzył dzieła, które nie przestają inspirować czytelników z całego świata.

Urodził się 4 marca 1932 roku w Pińsku (obecnie Białoruś). Z rodzinnego miasta wyrwała rodzinę Kapuścińskich wojna. Ojciec bohatera walczył podczas kampanii wrześniowej, w trakcie której dostał się do radzieckiej niewoli. Zbiegłszy z niej, w obawie przed deportacją w głąb Związku Radzieckiego, przeniósł się wraz z rodziną do niemieckiej strefy okupacyjnej. Tam czekała Kapuścińskich długa tułaczka – Sieraków, Warszawa, Świder, okolice Puszczy Kampinowskiej, lecz nigdzie nie mogli na dłużej zagrzać miejsca. Wspomnienia z tych czasów mocno zapadły w pamięci autora…

Po wojnie Ryszard Kapuściński zdał maturę, a następnie wybrał studia historyczne na Uniwersytecie Warszawskim. Dużo wtedy pisał, była to głównie poezja, która nosiła ślady młodzieńczego idealizmu i fascynacji socjalizmem. W 1956 roku rozpoczął pracę w dzienniku „Sztandar Młodych”. W tym czasie jego poglądy na świat zaczęły się coraz częściej kłócić z brutalną rzeczywistością. Za swój krytyczny reportaż na temat warunków życia w Nowej Hucie otrzymał Złoty Krzyż Zasługi, choć wcześniej władza miała mu za złe tę publikację. W dowód swoich zasług Kapuściński został przez redakcję „Sztandaru Młodych” wysłany jako korespondent najpierw Indii, później zaś do Pekinu. Te podróże otworzyły mu oczy na inne kultury i języki. Wojenne i powojenne doświadczenia autora wreszcie nałożyły się na siebie, a ujście dla nich znalazł w postaci reportażu literackiego, formy która łączyła jego dziennikarskie zacięcie z literacką pasją.

Po tym, jak nasz bohater opuścił w 1958 roku redakcję „Sztandaru Młodych”, z otwartymi ramionami przywitała go najpierw Polska Agencja Prasowa, a później tygodnik „Polityka”. Dopiero tam naprawdę rozwinął skrzydła. Jego cykl artykułów o tematyce krajowej został później zebrany i wydany w formie książkowej, pod tytułem „Busz po polsku” (1962). Pokazywał w niej, jak niewiele w istocie różnimy się od ludzi, których zwykliśmy nazywać „prymitywnymi”. Czytelnicy pokochali autora za spostrzegawczość i poczucie humoru.

Ale prawdziwą sławę zdobył Ryszard Kapuściński jako korespondent zagraniczny „Polityki”.

Gdyby cała Afryka” (1969), czy „Jeszcze jeden dzień życia” (1976), to tylko kilka tytułów powstałych pod wpływem doświadczeń z pobytu w Afryce. Podczas wojen domowych w Kongu i Angoli miał okazję być świadkiem bolesnego procesu dekolonizacji dawnych posiadłości Europejczyków, gdzie w miejsce ucisku często przychodził chaos, a dawno tłumione plemienne spory wybuchały z nową siłą. Fascynacja tymi krajami, gdzie bieda przeplatała się z nadziejami na lepsze jutro była tak wielka, że autora nie powstrzymały od pobytu tam nawet ciężkie tropikalne choroby. Wizyta w Etiopii zaowocowała książką, pt. „Cesarz” (1978). Opowieść o powolnym rozpadzie etiopskiej monarchii i losach jej ostatniego władcy – Hajle Syllasje. Do dzisiaj ma opinię najlepszego dzieła Kapuścińskiego, została przełożona na wiele języków, a nawet przeniesiona na deski teatru.

Ryszard Kapuściński nie poprzestawał na kontynencie afrykańskim. Odwiedzał także Azję, gdzie pisał o upadku rządów irańskiego władcy („Szachinszach”, 1982), sportretował również życie ludów kaukaskich i środkowoazjatyckich („Kirgiz schodzi z konia”, 1968). Sporo czasu spędził w Ameryce Południowej, gdzie widział konflikty wszczynane z błahych, wydawałoby się, powodów („Wojna futbolowa”, 1978). Wszystkie te opisywane historie łączyła przede wszystkim chęć autora do obserwacji wydarzeń z pierwszego rzędu, a także zaangażowanie emocjonalne – sam Kapuściński uważał zawsze, że zawód reportera nie jest stworzony dla cyników…

Lata dziewięćdziesiąte i późniejsze były dla Ryszarda Kapuścińskiego okresem podsumowań. W książce „Imperium” (1993) zebrał on sumę swoich doświadczeń na temat Związku Radzieckiego – od czasów wojny, kiedy to Armia Czerwona wkraczała do jego rodzinnego Pińska, przez kilkadziesiąt lat dumnego komunistycznego mocarstwa, aż po upadek państwa, które nigdy tak naprawdę nie zagospodarowało wielu dzikich terenów w swoim posiadaniu. Z kolei „Podróże z Herodotem” (2004) to książka o fascynacji podróżami, w której autor wziął na warsztat dzieło starożytnego prekursora wszystkich dziennikarzy i historyków.

W momencie swojej śmierci 23 stycznia 2007 roku Ryszard Kapuściński był najczęściej, obok Stanisława Lema, tłumaczonym za granicą polskim autorem. „Cesarza polskiego reportażu” pożegnano w iście monarszym stylu, wliczając w to kondolencje ze strony głów państw. Wraz z jego odejściem zniknęła z nieba najjaśniejsza gwiazda reportażu literackiego nad Wisłą. Na szczęście talent Ryszarda Kapuścińskiego pozostał z nami, dzięki jego książkom, które do dzisiaj zadziwiają aktualnością i bystrością spostrzeżeń.

newsletter-680x680

WordPorn

wp1 wp2 wp3