Historia Kultura

Wonder Woman – najsilniejsza kobieta DC Comics

newsletter-680x680

CWR-blog(04.03)

  Faceci mają Batmana i Supermana. Jest jednak pewna kobieta, która może przykryć czapką komiksowych twardzieli. Wonder Woman obchodzi w tym roku swoje 76 urodziny. Jak z bohaterki krótkiego komiksu stała się symbolem walki o prawa kobiet?

  Zadebiutowała na kartach komiksu w okresie, kiedy to w popkulturze niepodzielnie panowali mężczyźni. Na ekranach kin Humphrey Bogart rozkochiwał w sobie kobiety. Literaturę zdominował zaś typ macho, w stylu nie wylewającego za kołnierz Ernesta Hemingwaya.

  W komiksach również dominowali męscy bohaterowie – trwała przecież wojna i popyt na nich był bardzo duży. Amerykanie wystawili przeciwko nazistom i Batmana czy Supermana. Wreszcie stwierdzono, że i kobietom przydałaby się bohaterka, z którą mogłyby się identyfikować.

Wonder Woman
Klasyczna Wonder Woman

  Odpowiedzią na to zapotrzebowanie okazała się właśnie Wonder Woman. Jej twórca, William Moulton Marston, zainspirował się mitologią grecką. Wonder Woman, a właściwie Diana, pochodzi bowiem z plemienia Amazonek, zamieszkujących samotną wyspę pośród Oceanu. Nasza bohaterka ma tam szczególny status, gdyż jest córką Hippolity, królowej Amazonek i… boga Zeusa, jak okazuje się w znacznie późniejszych numerach komiksów.

  Spokojne życie wyspy zakłóca pewnego dnia Steve Trevor, amerykański pilot, którego samolot rozbija się jej powierzchni. Uratowanego mężczyzny Hippolita jak najprędzej pragnie się pozbyć ze swojego królestwa. Dzięki podstępowi, misję odstawienia nieszczęśnika do domu udaje się otrzymać właśnie Dianie. Jednak “patriarchalna” Ameryka, do której zawitała nasza bohaterka, niespecjalnie przypada jej do gustu. Stwierdza, że jest tam dużo do zrobienia. Tak właśnie zaczynają się przygody, które trwają zresztą do dzisiaj.

   Oficjalnie nasza bohaterka funkcjonuje jako Diana Prince. Gdy tylko zaistnieje jednak potrzeba, przeobraża się Wonder Woman, bohaterkę o nadludzkiej sile. Ratuje wtedy z opresji nie tylko USA, ale też Steve’a Trevora, który co rusz popada w tarapaty. Oprócz siły Wonder Woman posiada również niezniszczalne bransolety oraz lasso. To ostatnie, zarzucone na dowolną osobę sprawia, że będzie ona mówiła tylko prawdę (jakże często by się przydało w prawdziwym świecie, prawda?:)). 

A oto nowsza odsłona naszej bohaterki
A oto nowsza odsłona naszej bohaterki

   Tworząc Wonder Woman W.M. Marston chciał zaprezentować czytelnikom komiksów nowy typ bohaterki. Dotychczas kobiety pełniły w historiach obrazkowych rolę poboczną. Najczęściej, jak w przypadku Louis Lane, partnerki Supermana, trzeba je było ratować z opresji. Diana była osobą zgoła inną. Sama decydowała o sobie i przejmowała inicjatywę, gdy zaszła taka potrzeba. I choć dzisiaj jej przygody z lat 40-tych ubiegłego wieku wydają się dość infantylne, to swojego czasu stanowiły rewolucyjny pomysł.

  Samą postać czytelnicy przyjęli bardzo dobrze. Razem z Batmanem i Supermanem Wonder Woman stała się niebawem jedną z głównych ikon wydawnictwa komiksowego DC Comics. Razem stworzyli grupę superbohaterów pod nazwą “Justice League” (Liga Sprawiedliwości).

   Rosnąca popularność Diany Prince spowodowała, że w 1972 roku zawitała na okładce feministycznego czasopisma “Ms”. Nawet więcej, na kartach komiksu nasza bohaterka dwukrotnie ubiegała się o fotel prezydenta USA. Współczesnym jej kobietom nie wystarczała już rola “dodatku” do życia i aspiracji mężczyzny. Można powiedzieć, że fenomen Wonder Woman przerósł nawet  zamierzenia jej twórców.

    Obecnie po 76 latach, oczekujemy na pierwszy film pełnometrażowy z Wonder Woman w roli głównej. Wcieli się w niego izraelska aktorka i modelka Gal Gadot. Czy będzie to produkcja udana? Zobaczymy. Jedno jest pewne, na pewno nie zabraknie w niej silnych i wyrazistych postaci kobiecych 😉

  Tym, którzy pragną nadrobić dotychczasowe przygody Wonder Woman polecamy Wielką Kolekcję Komiksów DC Comics: http://bit.ly/RuchDCComics

Figurka naszej dzielnej bohaterki dostępna zaś jest tutaj: http://bit.ly/RuchWWoman

newsletter-680x680
  • Tommy TG

    No i pokazał się film w kinach… Batman vs. Superman to było dno, a Wonder Woman to dno i metr mułu. Oprócz Gal Gadot nie ma w tym filmie nic godnego uwagi, a już z pewnością silnych kobiecych postaci 🙂 Choć autor/autorka sugeruje, że „Jedno jest pewne, na pewno nie zabraknie w niej silnych i wyrazistych postaci kobiecych”. Nic z tych rzeczy! Film ma ciężki klimat, postacie są śmieszne, podobnie jak sceny walk, efekty specjalne i przede wszystkim dialogi. DC dysponuje uniwersum bohaterów o niesamowitym, wręcz intergalaktycznym wymiarze, a kolejny film spieprzyli koncertowo. Nie ma się więc co dziwić, że ekipa ze stajni Marvela połyka ich za każdym razem…

WordPorn

wp1 wp2 wp3