Książki Kultura Recenzje

Bezbarwny Tsukuru Tazaki i lata jego pielgrzymstwa

CWR-blog(19.02)
newsletter-680x680

   Książki Harukiego Murakamiego są podobne do siebie. Samotny, introwertyczny bohater i pełen tajemnic, nieprzyjazny świat. I choć niektórych czytelników ta jednostajność odrzuca, nie da się ukryć, że autor odniósł sukces właśnie chodząc utartymi szlakami.

   Tsukuru Tazaki jest „bezbarwny”, bowiem że jego nazwisko nie zawiera sobie nazwy żadnego koloru. Mocno kontrastuje to z nazwiskami czwórki licealnych przyjaciół Tazakiegoz japońskiego miasta Nagoi, którzyodziedziczyli barwne nazwiska po swoich rodzicach. Początkowo nie stanowi to problemu – cała piątka żyje w idealnej harmonii, ciesząc się życiem i własnym towarzystwem. Nawet wyjazd Tsukuru na studia do Tokio nie zmienia owego stanu. Do czasu. Pewnego dnia nasz bohater dowiaduje się, że Jego przyjaciele – Niebieski, Czerwony, Biała i Czarna nie chcą mieć z nim nie wspólnego. Tak po prostu, z dnia na dzień. Tazaki nie może zrozumieć takiego nagłego zerwania kontaktów, jest nawet bliski samobójstwa…

   Mija szesnaście lat. Tsukuru pracuje w biurze projektującym obiekty na tokijskich dworcach kolejowych. Jest nierzucającym się w oczy, „bezbarwnym” pracownikiem. Choć na pozór jego życie toczy się normalnym trybem, echa tajemniczego rozstania z przyjaciółmi, głęboko ukryte, wciąż nie dają mu spokoju. Za namową kobiety, w której się zakochał, Tazaki postanawia rozwikłać tajemnicę sprzed lat.

   „Bezbarwny Tsukuru Tazaki…” (2013, Muza S.A.) to książka, która zawiera wszystkie elementy charakterystyczne dla literatury Murakamiego, chyba tylko brak narracji pierwszoosobowej stanowi tutaj jakiś wyróżniający szczegół. Co więcej, książka jest przyjemnie uporządkowana i stroni od nadmiaru dygresji, które czasami przeciążają niektóre dzieła japońskiego autora, jak na przykład „Kronika ptaka nakręcacza”.

   Ale to tyle, jeśli chodzi różnice, reszta książki wygląda bowiem aż nadto znajomo. Wycofany, prowadzący ciche życie bohater staje nagle wobec wydarzeń, których nie jest w stanie do końca wyjaśnić; wie tylko, że musi wyjść im naprzeciw, inaczej nigdy nie będzie szczęśliwy. Jego odyseja, w której jawa miesza się ze snem, przynosi więcej pytań, niż odpowiedzi i stanowi raczej podróż do wnętrza samego bohatera, niż próbę rozwikłania wszystkich zagadek.

   Dla przywykłego do realistycznej prozy odbiorcy, śledzenie losów „bezbarwnego” Tazakiego może stanowi doświadczenie tyleż egzotyczne, co ekscytujące. Nie jest to zdecydowanie powieść dla czytelników potrzebujących wartkiej akcji, czy piętrowych intryg. Książki Murakamiego powstają raczej z myślą o wyciszeniu i autorefleksji.

newsletter-680x680

WordPorn

wp1 wp2 wp3