Książki Kultura Media

Gillian Flynn – bo to zła kobieta była…

CWR-blog(25.05)
newsletter-680x680

   Jej „Zaginiona dziewczyna” zdobyła szturmem listy bestsellerów, zaś ekranizacja książki zawalczyła w zeszłym roku o Oscara. Kim jest Gillian Flynn, która pokazała czytelnikom na całym świecie, że kobieta może być niezwykle ciekawym czarnym charakterem?

   Jest autorką mrocznych thrillerów, choć jak sama przyznaje, nie wiąże tego faktu z traumami dzieciństwa. Wręcz przeciwnie, urodzona 24 lutego 1971 roku w Kansas City, miała spokojną, a nawet bardzo spokojną młodość. Dlatego to w czytaniu książek szukała tajemnicy, dreszczyku emocji, a także zła, którego przyziemne wcielenia nie przestają jej fascynować.

   Medialne zainteresowania Gillian Flynn bez wątpienia odziedziczyła po rodzicach. Jej matka uczyła czytania ze zrozumieniem, ojciec zaś wiedzy o filmie w Metropolitan Community College-Penn Valley. Jeśli do tego dodamy, że bohaterka była raczej nieśmiałą nastolatką (w co śledząc jej karierę trudno uwierzyć!), otrzymamy świetny materiał na mola książkowego. Tak też było i również jak wielu innych autorów, Gillian Flynn uczyła się pisania dużo czytając.

   Na Uniwersytecie Kansas ukończyła studia dziennikarskie, mając już w zasadzie gotowy pomysł na karierę. Chciała zostać reporterką specjalizującą się w sprawach kryminalnych. Z czasem jednak stwierdziła, że zdecydowanie woli pisanie własnych historii od relacjonowania cudzych. Ale w dziennikarstwie już pozostała. Przez prawie dziesięć lat była krytykiem filmowym w poczytnym magazynie „Entertainment Weekly”. Bardzo lubiła tę pracę, zwłaszcza że pozwalała ona w ciekawy sposób doskonalić pisarski warsztat.

   Pierwsza powieść Gillian Flynn pt. „Ostre przedmioty” doskonale oddaje kierunek, w którym konsekwentnie zmierza autorka. Utrzymana w konwencji thrillera historia, wyrazista protagonistka, a także mroczny, nie stroniący od makabry klimat powieści szybko stały się znakami szczególnymi prozy Flynn. Niebawem zresztą bohaterka mogła poświęcić się pisaniu fikcji w całości, bowiem z rokiem 2008 musiała, jak wielu innych dziennikarzy, opuścić redakcję „EW”.

   „Mroczny zakątek” (2009) to kolejny, bardziej dojrzały thriller. Bohaterka książki, nękana makabrycznymi wspomnienia z dzieciństwa, postanawia stawić im czoła i dowiedzieć się, czy jej brat rzeczywiście był odpowiedzialny za zamordowanie członków własnej rodziny. Akcję powieści Flynn znów osadza na Środkowym Zachodzie USA, gdzie spokojne, oddzielone płotkami domki rodzinne skrywają mnóstwo tajemnic. „Mroczny zakątek” odniósł na tyle duży sukces, że doczekał się ekranizacji z Charlize Theron w roli głównej, niestety średnio udanej…

   Dopiero trzecia powieść Gillian Flynn, pt. „Zaginiona dziewczyna” (2012), ugruntowała jej pozycję na rynku wydawniczym. Tym razem książka miała parę bohaterów – małżeństwo Amy i Nicka Dunne. Rozdział po rozdziale, poprzez zamienną perspektywę, obserwujemy dzieje zaginięcia Amy, o które policja podejrzewa jej męża. W toku sprawy okazuje się, że małżeństwo Dunne ukrywało przed światem wiele tajemnic. Niejedna z nich mogła popchnąć głównych zainteresowanych nawet do morderstwa. Dość powiedzieć, że książka zdobyła serca czytelników. Ekranizacja „Zaginionej dziewczyny”, ze świetnymi rolami Rosamund Pike i Bena Afflecka, a także Davidem Fincherem na krześle reżyserskim, okazała się strzałem w dziesiątkę.

   Równocześnie na Gillian Flynn spadła fala krytyki za domniemany mizoginizm i pokazywanie kobiet w złym świetle. Autorka odpiera te zarzuty, broniąc prawa żeńskich bohaterek do bycia tak samo przekonującymi czarnymi charakterami jak mężczyźni. Niby dlaczego kobieta ma być tylko dobra? Słowa te dobitnie pokazują, że czasy męskiej dominacji w świecie kryminałów i thrillerów odchodzą powoli w zapomnienie.

   Po sukcesie „Zaginionej dziewczyny” w księgarniach i kinach Gillian Flynn nie zwolniła tempa. Pisze opowiadania, a także scenariusze do seriali i komiksów. Wierni fani jej twórczości oczekują na kolejną powieść, zaskakującą intrygę oraz ciekawe, niejednoznaczne postaci kobiece. Czy wraz z nową książką Gillian Flynn znów będziemy mogli powiedzieć śladami Bogusława Lindy: „bo to zła kobieta była”? Czas pokaże.

newsletter-680x680

WordPorn

wp1 wp2 wp3