Książki Kultura Recenzje

Krystyna Janda. Pani zyskuje przy bliższym poznaniu – w rozmowie z Katarzyną Montgomery

CWR-blog(04.08)
newsletter-680x680

   Przedstawiać Krystynę Jandę chyba nikomu nie trzeba. To obecnie jedna z najbardziej znanych i utytułowanych polskich aktorek. Dzięki nowej książce wydawnictwa Prószyński i S-ka przekonujemy się, jak mało w sumie wiemy o tej fascynującej kobiecie.

   Choć z zamiłowania plastyczka, Krystyna Janda studiowała na Państwowej Szkole Teatralnej w Warszawie. Swój warsztat aktorski budowała pod okiem takich tuzów jak Aleksander Bardini, Tadeusz Łomnicki, czy Zbigniew Zapasiewicz. Zdolna. Charyzmatyczna, szybko podbiła deski teatrów w całej Polsce. „Trzy siostry” A. Czechowa, „Portret Doriana Greya” O. Wilde’a, wreszcie „Medea” Eurypidesa – dzięki tym rolom podbiła serca widzów.

   Ale to dzięki kinu zdobyła prawdziwą sławę. Miała szczęście do reżyserów. Andrzej Wajda unieśmiertelnił ją swoim „Człowiekiem z marmuru”. Zagrała tam dziennikarkę Agnieszkę, która obnażała fałsz systemu komunistycznego. Z tym samym systemem walczyła we wstrząsającym filmie „Przesłuchanie” Ryszarda Bugajskiego. To za niego, po wielu latach od podziemnej premiery, aktora otrzymała Złotą Palmę na festiwalu w Cannes. Dołączyła wtedy do światowej elity kina. Zresztą już wcześniej grała w międzynarodowych produkcjach, takich jak „Mefisto”, czy „Bella Donna”.

   To oczywiście tylko część bogatej filmografii Krystyny Jandy. Dzięki książce „Krystyna Janda…” poznamy kulisy takich produkcji jak „Człowiek z żelaza” czy „Tatarak”. W każdą z nich aktorka włożyła całą duszę. Są one również nierozerwalnie związane z jej własnymi przeżyciami.

   Co jednak najbardziej urzeka w rozmowach z Katarzyną Montgomery to historie z życia prywatnego Krystyny Jandy. Na co dzień dumna, wręcz apodyktyczna szefowa dwóch teatrów i fundacji, odsłania się przed nami na kartach książki. Daje nam dostęp do swoich małych radości, lęków dnia codziennego, ambicji czy rozczarowań. Dowiadujemy się, jak trudno jej było pogodzić karierę z życiem prywatnym i rodzinnym. Poznajemy wielkie uczucie Jandy do zmarłego w 2008 roku męża, operatora Edwarda Kłosińskiego. Bohaterka przekazała również wiele ciepłych słów dla swojej wieloletniej gosposi, dla przyjaciół z kręgów aktorskich. Rozdział poświęca nawet zwierzętom – kotom i psom – którymi uwielbia się otaczać w swoim domu w Milanówku.

   Właśnie ten ekshibicjonizm gwiazdy może trochę przeszkadzać niektórym czytelnikom. W końcu nie od dzisiaj wiadomo, że aura tajemnicy bardziej pomaga artystom, niż przeszkadza. Dla tych, którzy życiem osobistym Krystyny Jandy nie są aż tak zainteresowani, książka oferuje inne atrakcje. Wypełniona jest bowiem po brzegi fragmentami gazet i artykułów. Świetnie oddają one klimat kolejnych epok czterdziestu lat bogatej działalności artystki.

newsletter-680x680

WordPorn

wp1 wp2 wp3