Książki Kultura Recenzje

Mówiąc inaczej

CWR-blog(29.04)
newsletter-680x680

   Nasz język należy do najtrudniejszych w Europie i konia z rzędem temu, kto na co dzień nie kaleczy go choćby w małym stopniu. Dla czytelników, którzy pragną swoją polszczyznę jednak wygładzić i wypolerować, powstała książka Pauliny Mikuły, pt. „Mówiąc inaczej” (wyd. Znak, 2016).

   Pamiętam jeszcze dobrze lekcje języka polskiego w liceum – choć nauczycielka nie była wcale szczególnie surowa, budziła nasz lęk, czasami wręcz pierwotny. Bo i do materiału i do jej nauki mieliśmy respekt. Język polski posiada bardzo bogate słownictwo, złożoną gramatykę, jego zasady natomiast roją się od wyjątków. Każdy uczeń podskórnie zdaje sobie sprawę, że bez wprawionego przewodnika zgubi się w tym zdradliwym labiryncie. Dlatego też Paulina Mikuła celowo wykorzystuje szkolne wspomnienia niektórych czytelników na okładce swojej pierwszej książki. Trzeba przyznać, że motyw nauczycielki – surowej, ale i niepozbawionej pewnej zalotności, został tu wygrany całkiem zgrabnie.

   Na kartach „Mówiąc inaczej” autorka zawarła doświadczenia zdobyte podczas prowadzenia vloga pod tym samym tytułem w serwisie YouTube. Tak samo jak w swojej filmowej odsłonie, projekt Pauliny Mikuły ma na celu nie tylko edukację starszych, ale i młodszych odbiorców w zakresie zawiłych meandrów języka polskiego. Chciała ona również pokazać, że filologia może być nauką ciekawą, pełną przygód oraz niespodzianek.

   Pierwszym, co od razu rzuca się w oczy po przekartkowaniu książki, jest jej swobodna konwencja. Paulina Mikuła nie chce zanudzać czytelników wykładami. Pragnie raczej nawiązać z nimi dialog. W kolejnych rozdziałach często odnosi się do uwag widzów vloga, którzy komentują jej wypowiedzi na temat języka polskiego. Z humorem odpiera wszystkie zarzuty o stronniczość i subiektywizm, czasami natomiast sama bije się w pierś – bo przecież nikt nie jest nieomylny.

   Z książki „Mówiąc inaczej” dowiemy się między innymi, czym różni się mowa potoczna od wulgaryzmów, dlaczego mówimy „poszedłem”, a nie „poszłem”, albo jak ważna jest pozornie mało istotna dykcja w codziennej mowie. Poznamy słowa takie, jak „tautologia”, „dywiz”, czy „pleonazm”, które dotychczas znaliśmy jedynie ze słowników. Nieraz wreszcie będziemy musieli włanczać… przepraszam, włączyć kreatywne myślenie.

   Największym plusem lektury „Mówiąc inaczej” Pauliny Mikuły jest jednak jej uniwersalność. Zarówno nauczyciele, prawnicy, jak i posługujący się specjalistycznym żargonem fachowcy znajdą tu coś dla siebie. Także czytelnicy, którzy pragną jedynie rozerwać się popołudniami przy dobrej książce, powinni być usatysfakcjonowani. Trudno znaleźć bowiem edukacyjną książkę, w której wiedza na temat języka przedstawiona zostałaby w bardziej przystępny sposób.

newsletter-680x680

WordPorn

wp1 wp2 wp3