Książki Kultura Recenzje

Pamięć, Smutek i Cierń

CWR-blog(16.01)
newsletter-680x680

   Niedawno George R. R. Martin oficjalnie ogłosił, że kolejna część „Pieśni lodu i ognia” nie trafi do księgarń szybko. Dlaczego więc fani serii nie mieliby sobie umilić oczekiwania, czytając serię fantasy, która sagę Martina w dużej mierze zainspirowała?

   Tad Williams jest bez wątpienia twórcą potrafiącym wprowadzić powiew nowości nawet do mocno skostniałych gatunków literackich. Tak jak odświeżył science fiction swoim cyklem „Inny Świat” (1996 – 2001), tak samo fantasy otrzymało od niego pobudzający zastrzyk witalności, dzięki trylogii pt. „Pamięć, Smutek i Cierń” (1988-1993), która zainspirowała całe pokolenie pisarzy.

   Fabuła pierwszej części cyklu, „Smoczego tronu” zaczyna się dość standardowo – umiera Prester John, król Osten Ard, krainy którą sam zjednoczył na drodze podbojów i bohaterskich czynów. Władca pozostawia po sobie dwóch spadkobierców, dumnego ale też i lekkomyślnego Eliasa oraz Josuę Jednorękiego, księcia mądrego, choć niestety również melancholika. Różnice między braćmi pogłębiają się jeszcze, gdy Elias zostaje koronowany na nowego króla. Świeżo upieczony władca dopuszcza do swego toczenia osoby podejrzane, o raczej niskiej reputacji. Jedną z nich jest czarnoksiężnik Pryrates, który sączy do ucha monarchy zgubne dla królestwa rady.

   Już niebawem dojdzie między obydwoma braćmi do wojny. Jednym z jej bohaterów zostanie Simon, główny bohater cyklu. Choć poznajemy go jako gapowatego kuchennego na zamku królewskim Hayholt, w toku akcji kolejnych części przejdzie on daleką drogę ku swemu przeznaczeniu, najpierw jako uczeń czarownika, później wędrowiec, a wreszcie i rycerz, zwany Seomanem Śnieżnowłosym. W trakcie swoich przygód pozna wiele barwnych postaci. Córkę Eliasa, księżniczkę Miriamele, która zdecydowanie przeczy stereotypom na temat swojej płci. Trolla Binabika, o mądrości przewyższającej niejednego człowieka, a także Jirikiego, szlachetnie urodzonego reprezentanta starożytnego ludu Sithów. Razem spróbują odnaleźć trzy tytułowe miecze o wielkiej mocy – Pamięć, Smutek i Cierń. Dodajmy jednak, że mają na to mało czasu, gdyż machinacje Eliasa i Pryratesa mogą w każdej chwili pchnąć Osten Ard ku zagładzie…

   Choć „Smoczy tron”, „Kamień rozstania” oraz wydana w dwóch tomach „Wieża Zielonego Anioła” to książki spore, a sama akcja rozwija się w nich powoli, warto lekturze cyklu Tada Williamsa poświęcić kilka miesięcy. Autor posiada bowiem talent nie tylko do plastycznych opisów, potrafi też bardzo ciekawie prowadzić swoje literackie postaci, nie dając im przy tym żadnej taryfy ulgowej. Duże wrażenie robi również rozmiar stworzonego przez autora od podstaw fantastycznego świata, porównywalny do rozmachu „Pieśni lodu i ognia” George’a R. R. Martina. Podobieństw między książkami obydwu autorów jest zresztą bardzo wiele i odnajdywanie ich stanowi jakby osobną zabawę dla fanów gatunku.

newsletter-680x680

WordPorn

wp1 wp2 wp3