Książki Kultura Recenzje

Przeznaczeni – Katarzyna Grochola

CWR-blog(22.06)
newsletter-680x680

   Autorka, która dotychczas pisała książki w dość regularnych, rocznych odstępach, tym razem kazała swoim fanom czekać aż cztery lata na kolejną powieść. Czy cierpliwość czytelników zostanie wynagrodzona?

   Zacznijmy od tego, że „Przeznaczeni” mocno różnią się od poprzednich dzieł Katarzyny Grocholi. Powieść jest wielowątkowa, ma bohatera zbiorowego w miejsce centralnej postaci, a na dodatek tym razem uleciał gdzieś humor w delikatnym odcieniu komedii romantycznej.

   Mamy więc autorkę poczytnych kryminałów, która po latach wyrzeczeń pragnie wreszcie spełnić swoje marzenia o wyjeździe za granicę u boku ukochanego mężczyzny. Poznajemy też dochodzącego do siebie po chorobie alkoholowej chłopaka, pragnącego zacząć życie od nowa za oceanem. Obserwujemy losy dwojga młodych ludzi, których pomimo wielu różnic miłość w pokrętny sposób ściąga ku sobie. Jesteśmy wreszcie świadkami perypetii pewnego biznesmena polskiego pochodzenia z Chicago, człowieka z jednej strony obrotnego i pełnego dobrej woli, z drugiej jednak nie radzącemu sobie z własnymi demonami. Drogi tych wszystkich postaci, choć pozornie biegnące zupełnie innymi torami, los splata ze sobą w zaskakujący sposób. Czy to oznacza, że byli sobie przeznaczeni (tak jak to sugeruje tytuł książki)? A może ludzkim życiem rządzi wyłącznie przypadek i nie co się doszukiwać w nim większego sensu?

   Do nowej książki Katarzyny Grocholi podchodziłem z rezerwą. Na początku jej bohaterowie wydali mi się kreśleni trochę zbyt grubą kreską. Na szczęście z czasem zacząłem lepiej rozumieć ich dylematy, ba niektóre postaci autentycznie polubiłem. Stało się tak dzięki darowi opowiadania Grocholi. Po latach literackiej pracy autorka wypracowała sobie naprawdę dobry warsztat i wie jakich słów użyć, by osiągnąć zamierzony efekt.

   Motywem przewodnim „Przeznaczonych” jest samotność i to taka w najgorszym wydaniu – samotność w związku, samotność w rodzinie, która nie rozumie. Autorka ostrzega przed budowaniem wokół siebie muru wrogości, jakże popularnym nad Wisłą, gdzie zazdrość i zawiść wobec cudzego powodzenia są zjawiskiem powszechnym. Zachęca również do wyjścia życiu naprzeciw i to pomimo licznych przeciwności, które niczym kłody los rzuca nam pod nogi. Jeśli bowiem nie zaufamy czasami własnemu szczęściu, to kto zrobi to za nas?

newsletter-680x680

WordPorn

wp1 wp2 wp3